Tworzę indywidualne analizy oparte na mechanice Human Design: kilkadziesiąt stron o jednym
konkretnym człowieku, wyliczonych z daty, godziny i miejsca urodzenia. O tym, jak podejmuje trafne
decyzje, skąd bierze energię i co go wyczerpuje, choć „powinno" pomagać. Prostym językiem, bez ezoteryki.
Jeśli pracujesz z ludźmi, ten dokument może pracować razem z Tobą i dla Ciebie.
Nie ma w nim diagnoz, przepowiadania przyszłości ani etykiet w stylu „tak już masz". Nie obiecuje uzdrowienia i nie zastępuje niczyjej pracy: ani Twojej, ani terapii, ani praktyki. Opisuje mechanikę: jak ten konkretny człowiek działa, gdzie się przeciąża, jakie ma potencjały i co może z tym zrobić. A czy to zrobił, czy nie, to już refleksja Twojego klienta.
Pierwsze spotkania z nowym klientem to zwykle poznawanie się od zera. Z raportem jest inaczej: klient dostaje gotową mapę siebie, na której widać, jak podejmuje decyzje, gdzie się przeciąża, co go napędza. Masz od czego zacząć, dokąd poprowadzić rozmowę i temat, do którego klient wraca sam, sesja po sesji.
Na sali, po zajęciach
Ktoś, kto przychodzi na lekcje jogi albo pracuje z ciałem, doskonale czuje, że ciało wie dużo więcej niż świadomy umysł. Ten dokument to naturalne rozszerzenie Twojej praktyki: uważność, wgląd klienta w samego Siebie, praca z ciałem, umysłem, emocjami i potencjałami, które w nim drzemią. Poznawanie siebie takiego, jakim się jest. Po prostu.
W pracy z rodzicami
Jest też drugi dokument: „Poznaj swoje dziecko", poradnik dla rodzica o jego własnym dziecku. Jak podejmuje decyzje, gdzie najłatwiej je przeciążyć, co robić w trudnych momentach. Jeśli pracujesz z rodzicami, to jest dokument dla Twoich klientów. Zobacz, co zawiera raport dziecka →
Masz społeczność, nie gabinet?
Jeśli ludzie ufają Twoim poleceniom na blogu, w podcaście, w newsletterze, współpraca wygląda jeszcze prościej: Twoi odbiorcy dostają od Ciebie coś, czego nie znajdą nigdzie indziej, a Ty nie obsługujesz ani płatności, ani wysyłki. Napisz, resztę omówimy.
Jak zarabiasz
Do wyboru są dwie role. Część partnerów po prostu poleca: klient kupuje bezpośrednio na stronie i podaje przy zakupie Twój kod, bez żadnej obsługi po Twojej stronie. Część włącza raport we własną ofertę: jako element pracy z klientem, dodatek do pakietu, punkt wyjścia do dłuższej współpracy. Obie formy mają swoje warunki i o obu rozmawiamy wprost.
Dlaczego nie piszę tu o liczbach? Bo to strona publiczna i czytają ją także Twoi klienci. Warunki moich partnerów to rozmowa, nie ogłoszenie. Dokładnie tak samo chronione będą ustalenia z Tobą.
Ile Cię to kosztuje pracy
Mniej, niż myślisz. I to jest celowe.
Dokument broni się sam, a wszystkie materiały masz pod ręką. Nie ma magazynu, druku ani wysyłki: gotowy PDF trafia tam, gdzie ma trafić. Samo zamówienie i dostawa to chwila: komputer albo telefon, data, godzina i miejsce urodzenia.
A gdy klient zapyta o coś, na co nie znasz odpowiedzi, jest strona pełna wiedzy i telefon do mnie. Nie zostajesz z tym w pojedynkę.
Jak wygląda współpraca
1
Piszesz przez formularz
Kilka zdań o tym, czym się zajmujesz.
2
Odzywam się w ciągu dwóch dni roboczych
Ustalamy warunki i spisujemy je w prostej umowie, żeby obie strony czuły się bezpiecznie.
3
Dostajesz własny kod i panel
W panelu widzisz swoje zamówienia: tylko swoje, zawsze aktualne.
4
Zamawiasz raport dla klienta
Wystarczy data, godzina i miejsce urodzenia.
5
Gotowy dokument przychodzi mailem
W ciągu kilku minut od opłacenia: do Ciebie albo prosto do klienta.
Kto jest po drugiej stronie
Nazywam się Tomasz Koczubiej. Moją Architekturę zbudowałem od podstaw: od silnika, który liczy układ, przez mechanizm składający całość w jeden niepowtarzalny dokument, po każdą stronę tekstu. Łączę wiedzę psychologiczną z mechaniką Human Design, przełożoną na normalny język. O źródłach, z których korzystałem, przeczytasz na stronie Jakość i źródła. Masz prawo wiedzieć, kto napisał dokument, za który ręczysz. więcej o mnie.
Program partnerski właśnie startuje. To znaczy dwie rzeczy: pierwsi partnerzy dostają najwięcej mojej uwagi i mają realny wpływ na to, jak ta współpraca będzie wyglądać. A na dwóch raportach nie poprzestaję: w przygotowaniu są kolejne produkty. Partnerzy poznają je pierwsi, zanim usłyszy o nich ktokolwiek inny.
Zaufanie
Zaufanie buduje się długo, a traci w jedną chwilę. I działa w obie strony. Twoi klienci ufają Tobie, bo latami na to pracujesz. Ja oddaję Ci dokument, pod którym podpisuję się imieniem i nazwiskiem, a Ty firmujesz go własną twarzą przed ludźmi, którzy Ci zaufali. Zanim więc cokolwiek sobie obiecamy, obie strony muszą wiedzieć, komu podają rękę.
Dlatego nie współpracuję z każdym. I Tobie też powinno na tym zależeć. Dobieram partnerów tak, jak Ty dobierasz to, co polecasz swoim klientom: powoli i uważnie, z myślą o latach, nie o sezonie. Wolę dziesięciu partnerów, którym ufam, niż stu, których nie znam.
Napisz o sobie
Często zadawane pytania
To, co warto wiedzieć przed wysłaniem zgłoszenia.
Nie. Raport jest napisany tak, żeby tłumaczył się sam, i klientowi, i Tobie. A z każdym trudniejszym pytaniem możesz wrócić do mnie.
Zależy od roli, którą wybierzesz: polecasz albo włączasz raport we własną ofertę. Warunki ustalamy przy pierwszej rozmowie; wyżej wyjaśniam, dlaczego nie ma ich na stronie.
Tak, i szczerze do tego zachęcam. Trudno polecać dokument, którego się nie czytało. Napisz o tym w zgłoszeniu.
Nie, jeśli po prostu polecasz raport swoim klientom. Jeśli chcesz go odsprzedawać jako część własnej usługi, formę rozliczenia ustalimy indywidualnie.
Nie. Zamawiasz wtedy, gdy masz konkretnego klienta.
Ma do tego prawo. Raport to produkt cyfrowy tworzony indywidualnie i nie podlega zwrotom, tak jak karnet na zajęcia albo opłacona wizyta; klient akceptuje to przy zamówieniu. Odpowiadam za treść i za to, żeby plik dotarł i działał. Gdyby cokolwiek zawiodło po mojej stronie, załatwiam to od ręki.